Szklarska - Obóz wędrowny.

Gdy jechałem pociągiem pospiesznym relacji Gdynia Osobowa - Szklarska Poręba Górna myślałem jak podołam wyzwaniu. Byłem najmłodszym uczestnikiem obozy wędrownego
Szklarska Lubawka. Trasa była trudna dla takich jak ja 10 latków. Jednak kierowniczka znająca mnie ze szkoły powiedziała, że dam radę. Pociąg zbliżał się do końcowej stacji, a przy oknach prawie cały obóz z otwartymi ustami słuchał kierowniczki pokazującej za oknem, gdzie to jeszcze dzisiaj będziemy. Ze Szklarskiej ruszyliśmy przez Hutę, Kamieńczyk, Halę Szrenicką , Twarożnik i górę Śnieżnych Kotłów do schroniska Pod Łabskim Szczytem. Następnego dnia przeszliśmy przez Śnieżne Kotły, a potem na przełęcz pod Śmielcem. Dalej przez Śląskie i Czeski Kamienie i Przeł. Karkonoską do Schroniska Samotnia w którym przenocowaliśmy. Kolejny dzień to zejście do Karpacza i powrót do Samotni. Kolejny dzień poświęciliśmy na zdobycie Śnieżki i dojście do bacówki na Okraju na nocleg. Kolejny dzień to przejście do Kowar, a potem nocleg w schronisku Szwajcarka. Do Lubawki już tylko 2 dni...
Inne: