Rewal - Rewal

Słyszeliśmy z żoną o Rewalu wiele dobrego. Jednak w większości zachwalano typowe atrakcje, a my chcieliśmy by nasze dzieci podczas wyjazdu również się czegoś nauczyły. Zaryzykowaliśmy i nie żałujemy. Oprócz długich godzin spędzonych na plaży podczas opalania się, pływania w morzu, dużo czasu poświęciliśmy też na zwiedzenie okolicznych zabytków. Wśród nich znalazł się Kościół Najświętszego Zbawiciela ze starym tryptykiem przedstawiającym Matkę Boską wraz ze świętymi. Dzieciom jednak bardziej podobała się stara kolejka wąskotorowa - Ciuchcia - Retro - Expres. Zabytkowy parowóz przypadł do gustu naszym pociechom i zainteresował je bardzo. Również sama podróż pociągiem niezmiernie im się podobała, jak i historia dawnego gotyckiego kościółka. Słynne ruiny mieszczą się w miejscowości Trzęsacz, niedaleko Rewala. Dzieci z zapartym tchem wysłuchały legendy o kościółku, który z wysokiego klify upadł na plażę i został pochłonięty przez fale morskie. Kolejna rozrywka jaką oferują turystom władze kurortu
Rewal był turniej w koszykówkę, a dokładniej w streetball. Zwiedziliśmy również odbudowany pałac, niegdyś spłonął on doszczętnie. Dziś odrestaurowany zupełnie stoi na skarpie przypominając twierdzę obronną. Naszym pociechom spodobał się na tyle, że później stworzyły jego mniejszą wersję z piasku, podczas zabaw na plaży. Wieczorem nie mięliśmy obaw z żoną by zostawić dzieci w hotelu i wybrać się na koncert jednego z naszych ulubionych zespołów, jaki odbył się w Rewalskim amfiteatrze. Bardzo miło wspominamy ten wyjazd i często polecamy Rewal naszym znajomym.
Inne: