Hotel - Hotel - Pobierowo.
Letnie wyprawy nad morze zawsze były niewiadomą. Jedyne co było wówczas pewne, to hotel w Pobierowie i cena pobytu. Pogoda, temperatura wody i samopoczucie były to sprawy niezwykle trudne do przewidzenia. Taka sprawa, jak istnienie plaży w Rewalu, już nie było tak bardzo pewne, bo od dziesiątek lat na naszych oczach morze zabierało duże połacie plaży. Spacery do Trzęsacza, były może trochę długie jak na moje zdrowie, ale jakoś z trudem dawałem radę. Pobierowo to nie Międzyzdroje, czy Sopot tu hotele nie miały tak wielkiej wysokości, ale też maja niektóre sporą kubaturę. Wcześniej zawsze nocowałem na kwaterach, a teraz od jakichś trzech lat w hotelach. Na pewno to znacznie drożej, ale wygodniej i przede wszystkim bezpiecznie. Poprzednio na kwaterze nas okradli i potem udawali Greków. Najtrudniej nam stąd odjeżdżać, ale jak trzeba to trzeba. Po spakowaniu się jedziemy przez Gryfice, Płoty, Drawsko Pomorskie, Recz, Choszczno, Barlinek, Gorzów Wielkopolski, Świebodzin do Zielonej Góry.
Inne: